More songs by maks.tachasiuk
Description
Composer: Maksymilian Tachasiuk
Lyricist: Maksymilian Tachasiuk
Lyrics and translation
Original
Mija kolejny dzień.
Ja w łóżku ze wstydu palę się.
Potem mam zlaną całą brew.
Gorąco mi, choć cały drżę.
Przepraszam, to nie mój dzień.
Zamieszaj mnie jak kawę, idź spać i obudź się.
Ja wezmę zimny prysznic albo pięć.
Do głowy mi napłynie świeża krew.
Przypomnę sobie, że ty czasem też i że to też jest okej.
Znam każdy swój ruch i z zaskoczenia umiem wziąć się też.
W powietrzu jak duch, kiedy się staram, coś mnie ciągnie wstecz.
Powiedz czemu, kiedy znikam w odbiornikach, to magicznie mi się kończy dzień?
Może stoi za tym ktoś, sabotuje mnie albo podstawia nogi. Wiesz co?
Wziąłbym go za rogi, lecz. . .
Przepraszam, to nie mój dzień.
Zamieszaj mnie jak kawę, idź spać i obudź się.
Ja wezmę zimny prysznic albo pięć.
Do głowy mi napłynie świeża krew.
Przypomnę sobie, że ty czasem też i że to też jest okej.
Przepraszam.
English translation
Another day passes.
I'm burning in bed with shame.
Then my entire eyebrow is fused.
I feel hot, but I'm shivering.
Sorry, it's not my day.
Stir me like coffee, go to sleep and wake up.
I'll take a cold shower or five.
Fresh blood will flow to my head.
I will remind myself that you do too sometimes and that that is okay too.
I know my every move and I can also take myself by surprise.
In the air like a ghost, when I try, something pulls me back.
Tell me why, when I disappear into the TV sets, my day magically ends?
Maybe someone is behind this, sabotaging me or tripping me up. You know what?
I would take him by the horns, but. . .
Sorry, it's not my day.
Stir me like coffee, go to sleep and wake up.
I'll take a cold shower or five.
Fresh blood will flow to my head.
I will remind myself that you do too sometimes and that that is okay too.
Sorry.